W świecie popkultury krąży wiele mitów i zabawnych nieporozumień, a jednym z najbardziej uporczywych jest przekonanie, że Ed Sheeran zagrał w filmach o Harrym Potterze. Jako Filip Jabłoński, ekspert w dziedzinie treści, postanowiłem raz na zawsze rozwiać tę popularną wątpliwość i szczegółowo wyjaśnić, skąd wzięło się to zabawne, lecz całkowicie błędne skojarzenie.
Ed Sheeran nie zagrał w Harrym Potterze: rozwiewamy mit o roli Rona Weasleya
- Ed Sheeran nigdy nie wystąpił w żadnym filmie z serii "Harry Potter".
- Głównym powodem pomyłki jest uderzające fizyczne podobieństwo Sheerana do aktora Ruperta Grinta, który zagrał Rona Weasleya.
- Obaj artyści są świadomi tego podobieństwa i wielokrotnie odnosili się do niego z humorem w mediach.
- Rupert Grint wystąpił w teledyskach Eda Sheerana ("Lego House", "A Little More") jako jego sobowtór.
- Telewizja MTV stworzyła humorystyczny skecz, w którym Grint "przyznaje się" do bycia Edem Sheeranem.
- Ed Sheeran ma na koncie inne role aktorskie (np. w "Grze o Tron", "Yesterday"), ale nie w sadze o młodym czarodzieju.
Krótka odpowiedź, której szukasz: Czy Ed Sheeran zagrał Rona Weasleya?
Pozwólcie, że od razu przejdę do sedna: Ed Sheeran nie zagrał Rona Weasleya ani żadnej innej roli w serii filmów o Harrym Potterze. To powszechne, ale całkowicie błędne przekonanie, które od lat krąży w internecie i rozmowach fanów. Muzyk, choć ma na koncie kilka aktorskich występów, nigdy nie był częścią obsady magicznego świata Hogwartu.
Skąd wzięło się to popularne nieporozumienie?
Główną i w zasadzie jedyną przyczyną tej pomyłki jest uderzające fizyczne podobieństwo Eda Sheerana do Ruperta Grinta brytyjskiego aktora, który wcielił się w kultową rolę Rona Weasleya, najlepszego przyjaciela Harry'ego Pottera. To właśnie ten wizualny aspekt sprawia, że fani często mylą obu artystów, tworząc podstawy dla tej zabawnej miejskiej legendy.
Poznaj prawdziwego Rona Weasleya i jego historię
Bliźniacy czy sobowtóry? Analiza uderzającego podobieństwa
Kiedy patrzy się na Eda Sheerana i Ruperta Grinta, trudno nie zauważyć, jak bardzo są do siebie podobni. Obaj panowie mają charakterystyczne, rude włosy, podobne rysy twarzy i często prezentują zbliżony, nieco niechlujny, ale uroczy styl. To właśnie te cechy sprawiają, że dla wielu osób, zwłaszcza tych mniej zaznajomionych z ich twórczością, stają się niemal nierozróżnialni. Nie dziwi mnie więc, że fani, widząc Eda Sheerana, automatycznie kojarzą go z Ronem Weasleyem.
Aktor, który stał się rudym przyjacielem czarodzieja: kluczowe fakty o karierze Grinta
Rupert Grint to aktor, którego kariera została zdefiniowana przez jedną, ikoniczną rolę Rona Weasleya. Od 2001 do 2011 roku, przez dziesięć lat, wcielał się w postać rudowłosego czarodzieja, dorastając na oczach milionów widzów. Ta rola nie tylko przyniosła mu światową sławę, ale także silnie związała jego wizerunek z postacią Rona, czyniąc go jednym z najbardziej rozpoznawalnych "rudzielców" w popkulturze. Po zakończeniu sagi o Harrym Potterze Grint kontynuował karierę aktorską, choć żadna z jego późniejszych ról nie osiągnęła takiej skali rozpoznawalności.
Kiedy pomyłka staje się legendą: jak artyści podgrzewali atmosferę
Teledysk "Lego House": moment, w którym Grint oficjalnie został sobowtórem Sheerana
Artyści, świadomi swojego podobieństwa, postanowili wykorzystać je w humorystyczny sposób. Prawdziwym przełomem, który utrwalił to skojarzenie w świadomości publicznej, był teledysk do piosenki Eda Sheerana "Lego House" z 2011 roku. W klipie Rupert Grint zagrał sobowtóra Eda, a jednocześnie jego obsesyjnego fana. To było genialne posunięcie! Nie tylko dostarczyło fanom mnóstwo śmiechu, ale także oficjalnie włączyło żart o ich podobieństwie do kanonu popkultury. Od tego momentu pomyłki stały się jeszcze częstsze, a artyści zyskali dodatkowy, wspólny element wizerunku.
Słynny skecz MTV: czy Ed Sheeran to tylko postać wymyślona przez Ruperta?
W 2017 roku telewizja MTV poszła o krok dalej, tworząc absolutnie kultowy i przezabawny skecz. W nim Rupert Grint "przyznaje się" do bycia Edem Sheeranem, twierdząc, że postać popularnego muzyka to jego alter ego, wymyślone po zakończeniu pracy nad "Harrym Potterem", aby kontynuować karierę w nowej odsłonie. Skecz ten, pełen ironii i autoironii, z miejsca stał się viralem i jeszcze mocniej utrwalił żart w popkulturze. Moim zdaniem, to jeden z najlepszych przykładów, jak gwiazdy mogą bawić się swoim wizerunkiem i oczekiwaniami fanów.
"Po 14 latach...": wielki powrót duetu w klipie "A Little More"
Historia sobowtórów doczekała się kontynuacji! W 2025 roku Rupert Grint ponownie pojawił się w teledysku do singla Eda Sheerana "A Little More". Klip ten, będący bezpośrednią kontynuacją historii z "Lego House", udowodnił, że żart o ich podobieństwie wciąż jest żywy i bawi publiczność. To pokazuje, jak silnie to nieporozumienie zakorzeniło się w ich wizerunku i jak chętnie obaj artyści do niego wracają.
Sam Rupert Grint przyznaje: "pół na pół czasem jestem Edem, a czasem sobą"
Zabawne anegdoty z życia gwiazd: jak fani mylą swoich idoli
Rupert Grint wielokrotnie opowiadał w wywiadach o swoich doświadczeniach z byciem mylonym z Edem Sheeranem. Przyznał, że około 50% fanów, których spotyka na ulicy, bierze go za popularnego muzyka. Co więcej, czasem dla żartu udaje, że nim jest! Wyobraźcie sobie taką sytuację: podchodzi do Was fan, prosi o autograf Eda Sheerana, a Wy, zamiast prostować, po prostu się podpisujecie. To pokazuje, jak głęboko to podobieństwo wpłynęło na ich życie codzienne i jak swobodnie obaj artyści podchodzą do tej sytuacji.
Świadoma gra z wizerunkiem jako element marketingu
To, co początkowo było prostą pomyłką, z czasem stało się świadomą grą z wizerunkiem, którą obaj artyści świetnie wykorzystują. Przekształcili to nieporozumienie w ciągły żart, który angażuje fanów i generuje dodatkowe zainteresowanie zarówno ich twórczością, jak i ich samymi. To doskonały przykład, jak można obrócić "problem" w atut, budując wokół niego całą narrację marketingową i wzmacniając swoją obecność w popkulturze. Moim zdaniem, to mistrzowskie posunięcie.
A może Ed Sheeran jednak grał w filmach? Sprawdzamy jego prawdziwą filmografię
Niezapomniane cameo w "Grze o Tron"
Chociaż Ed Sheeran nie zagościł w Hogwarcie, to jednak ma na swoim koncie inne, znaczące role aktorskie. Jednym z najbardziej pamiętnych jest jego gościnny występ w siódmym sezonie kultowego serialu HBO "Gra o Tron". Zagrał tam żołnierza Lannisterów, który śpiewa piosenkę przy ognisku. Choć jego rola była krótka, wywołała spore poruszenie wśród fanów serialu i muzyka, pokazując, że Ed potrafi odnaleźć się także przed kamerą w zupełnie innym kontekście niż teledyski.
Rola samego siebie w filmie "Yesterday"
Innym ważnym aktorskim doświadczeniem Eda Sheerana była rola samego siebie w filmie "Yesterday" z 2019 roku. W tej uroczej komedii romantycznej, gdzie główny bohater budzi się w świecie, w którym nikt nie pamięta The Beatles, Ed Sheeran odgrywa kluczową rolę jako mentor i przyjaciel protagonisty. Film ten pozwolił mu zaprezentować swoje umiejętności aktorskie w bardziej rozbudowany sposób i udowodnić, że potrafi być przekonujący na dużym ekranie, nawet jeśli gra... samego siebie.
Dwie różne ścieżki, jeden wspólny żart

Dlaczego ta historia tak fascynuje fanów na całym świecie?
Historia podobieństwa Eda Sheerana i Ruperta Grinta oraz wynikające z niej nieporozumienia stały się tak wciągającym i trwałym fenomenem popkulturowym z kilku powodów. Po pierwsze, jest w niej element zaskoczenia i humoru. Po drugie, świadoma gra artystów z tym wizerunkiem sprawia, że fani czują się częścią tego żartu. Wreszcie, to po prostu ludzka skłonność do dostrzegania wzorców i podobieństw, która w tym przypadku znalazła idealne ujście w dwóch tak rozpoznawalnych postaciach.
Sheeran muzyk, Grint aktor: proste rozróżnienie, o którym warto pamiętać
Podsumowując, choć podobieństwo Eda Sheerana i Ruperta Grinta jest uderzające i dostarcza wielu powodów do śmiechu, warto pamiętać o podstawowej różnicy: Ed Sheeran to przede wszystkim światowej sławy muzyk, a jego aktorskie występy to raczej epizody. Rupert Grint to aktor, którego kariera została ukształtowana przez ikoniczną rolę Rona Weasleya. Mam nadzieję, że ten artykuł raz na zawsze rozwiał wszelkie wątpliwości i pozwolił Wam spojrzeć na tę zabawną pomyłkę z nowej perspektywy.
